Świeca z biżuterią w środku.

By | 21:14 1 comment


Uwielbiam szczególnie w długie zimowe wieczory robi sobie fajny nastrój. Z pomocą zawsze przychodzą mi zapachowe świece , które nie tylko pięknie pachną , ale również tworzą mega klimat w domu.


Tym razem dzięki spotkaniu Blogerek w Tarnowie miałam okazję poznać całkiem nową dla mnie firmę JewelCandle. Firma ta produkuje świece z niespodzianką w środku :) Miałam już okazję poznać świece z niespodzianką w środku , więc nie było to dla mnie zaskoczenie jednak ciekawił mnie przede wszystkim zapach oraz jakość niespodzianki. 


Jeżeli chodzi o samą świece prezentuje się naprawdę pięknie. Ma piękną grafikę , która zdobi całą świece i nadaje jej niepowtarzalności. Firma ma dostępne różne wzory grafik , które można dobrać ze względu na okoliczność z jakiej chcemy daną świece. Znajduje się ona w grubym solidnym szkle. Na tym chyba mój zachwyt tej świecy się kończy niestety. 


Po pierwsze zapach no cóż nastawiłam się na to , że w moim domu poczuje cudowny zapach świąt. Jabłko , sosna i domieszka paczuli no miało być pięknie no właśnie miało być. Niestety nie czuć nic a nic :( już się bałam , że to z moim węchem jest coś nie tak dlatego też poprosiłam kilka osób by sprawdziło jej zapach po zapaleniu niestety efekt ten sam. No cóż bardzo się zawiodłam Pisałam w tej sprawie do firmy do dziś nie otrzymałam odpowiedzi jeżeli tylko takową dostanę to zaktualizuje post.  Rozmawiałam także z dziewczynami ze spotkania Blogerek i im świeczki pachną , więc może poprostu moja była jakaś trefna :( 


Jeżeli chodzi o niespodziankę w świecy to jest nią biżuteria. Pomysł na prawdę świetny tym bardziej , że nie jest to jakaś biżuteria sztuczna za 5 zł a naprawdę wartościowa i piękna błyskotka. Jednak tu kolejne moje ale. Gdybym tą świecę dostała od kogoś od tak w prezencie nawet bym nie wiedziała, że takowa się w środku znajduje. By wydostać biżuterię trzeba po prostu wypalić święcę do pewnego momentu , aż wypłynie mała szara zakrętka. Hm wyciagnięcie jej nie było zbyt fajne najpierw wosk był gorący , więc czekałam aż trochę wystygnie , gdy wystygło zaczęło zastygać i cała ta zakrętka była oblepiona. Moim zdaniem lepiej było by tę biżuterię umieścić np. pod spodem wieczka , którym otwiera się świece. Dodatkowo na świecy lub też zatyczce powinna znajdować się choć mała informacja , że coś w tej świecy jest. 


Ogólnie świeca sama w sobie jest bardzo ładna , pomysł na biżuterię w środku też . Jednak ja miałam chyba totalnego pecha co do jej zapachu. 



JewelCandle  bardzo dziękuje za świece oraz za  jej podarowanie na Spotkanie Blogerek w Tarnowie.

Nowszy post Starszy post Strona główna

1 komentarz:

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje mnie do dalszej pracy. Staram się w 1 kolejności odwiedzać blogi, które pozostawiają ślad u mnie.

Proszę o NIE SPAMOWANIE trafię do Was :)