Choroba lokomocyjna lub problem z usunięciem plastra ? - to już nie problem jest na to sposób.

By | 21:08 51 comments





Kto z Nas nie lubi podróżować ? Podczas takich podróży nie tylko można wiele zobaczyć, ale fajnie spędzić czas z rodziną czy przyjaciółmi. Niestety nie zawsze podróż jest czymś przyjemnym, bo niektórzy z Nas mają chorobę lokomocyjną :

Choroba lokomocyjna (kinetoza) dotyka przede wszystkim dzieci, ale co dziesiąty dorosły z niej "nie wyrasta". Gdy dłużej jedzie samochodem, płynie statkiem czy leci samolotem - czuje się fatalnie,ma zawroty głowy, męczą go nudności i wymioty.

Mój syn nigdy nie miał problemów podczas podróży, aż do czasów kiedy poszedł do szkoły. Jest on osobą wrażliwą i zawsze przed każdą wycieczką już na dłuższą chwilę przed nią strasznie przeżywa jak będzie wyglądała wycieczka i oczywiście podróż. Niestety zaczęło się to objawiać tym, że zaraz po odjeździe czuje, że boli go głowa i jest mu niedobrze. 


Najpierw staraliśmy się zastosować naturalne sposoby jak uchylenie okna, nie jedzenie przed podróżą, nie czytanie podczas podróży, nie skupianie się długo na jednym obiekcie za oknem, ale niestety to nic nie pomagało zawsze podróż kończyła się wymiotami. 

Zdecydowaliśmy, że musimy sięgnąć po coś mocniejszego, czyli leki i tak też zrobiliśmy. Na rynku dostępne są suplementy diety oraz leki, które łagodzące objawy choroby lokomocyjnej. Produkty te zmniejszają dyskomfort w czasie podróży. Dostępne są one w formie tabletek oraz pastylek do ssania. Leki naprawdę pomogły i mój syn mógł wreszcie podróżować bez obawy, że coś przykrego przydarzy się po drodze. 

My podróżujemy samochodem dość często i niestety mimo, iż tabletki działały to takie ich łykanie jest dość drogie. Podczas jednej podróży syn musi zażyć minimum 2 tabletki. 

Pewnego dnia spotkałam koleżankę, która powiedziała mi o istnieniu czegoś takiego jak Sea-Band. Powiem szczerze, że nigdy o ich istnieniu nie słyszałam, więc poczytałam co nie co na ich temat. Dopytałam o nie w aptece i stwierdziłam, że je wypróbujemy w końcu nic nie traciliśmy. 







W aptece niestety był do wyboru tylko kolor różowy ( opaski występują też w kolorze : niebieskim i moro) ale w końcu nie o kolor tu chodziło, wiec takowe zakupiłam. Opaski są w 2 rozmiarach dla dzieci lub dla dorosłych. W zestawie znajdują się 2 opaski. Teraz zamówiłam zestaw dla drugiego syna przez internet : opaskinanudnosci.pl

Opaski akupresurowe SEA-BAND  to wyrób medyczny hamujący objawy choroby lokomocyjnej i mdłości o innym podłożu.


  • Działanie opasek oparte jest na akupresurze pkt P6 na nadgarstkach (zwanego punktem Nei-Kuan).
  • Stosowanie opasek nie powoduje senności oraz innych skutków ubocznych.
  • Opaski działają szybko (nawet po 2-5 min).
Opaski akupresurowe Sea-Band dla dzieci są produktem naturalnym, skutecznym, do wielokrotnego stosowania. 


Opaski Sea-Band mogą być używane wielokrotnie co zdecydowanie mnie cieszy i na pewno ich koszt jest o wiele tańszy niż zakup tabletek. Ja kupiłam je za 32 zł, ale można je także kupić przez internet czasami nawet i w niższej cenie. Można je prać ręcznie przy użyciu mydła lub innego łagodnego detergentu. Jeżeli chcemy prawidłowo założyć opaski należy umieść trzy środkowe palce na wewnętrznej stronie nadgarstka tak, aby krawędź trzeciego palca znajdowała się tuż poniżej pierwszej linii nadgarstka. Punkt Nei-Kuan znajduje się pod pierwszym palcem (wskazującym) pomiędzy dwoma wyczuwalnymi ścięgnami nadgarstka. Załóż opaskę tak, aby guzik uciskający skierowany był w kierunku nadgarstka dokładnie w punkcie Nei-Kuan. Powtórz czynność na drugim nadgarstku. Aby zapewnić optymalny efekt, należy zakładać opaski jednocześnie na obu nadgarstkach. Opaski Sea-Band można założyć na nadgarstek przed rozpoczęciem podróży lub w jej trakcie.

Jestem bardzo zadowolona z działania tych opasek i dzięki Nim nasza podróż przebiega w pełnym komforcie.  Mój syn także jest zadowolony bo po 1 nie musi łykać tabletki - czego nie lubi , po 2 sam zakłada raz dwa opaski, po 3 działanie opasek jest praktycznie natychmiastowe a po 4 wreszcie nie wymiotuje.  


Będąc już w temacie fajnych nowych produktów, chce Wam przedstawić Akutol
Co to takiego ?  To mała , poręczna butelka o pojemności 35 ml, niezastąpiona w domu w którym są dzieci.  A co jest w jej środku ? To spray do bezbolesnego usuwania plastrów. Każdy kto ma dziecko , które nie jeden raz odczuło ból przy próbie odklejenia plastra lub też sam miał kiedyś specjalistyczny opatrunek wie, że jego oderwanie to nie lada wyzwanie i nie jednokrotnie ból. Dzięki temu sprayowi w łatwy i szybki sposób pozbędziemy się niechcianego plastra. U Nas spray na stałe zagościł w apteczce.

Dlaczego warto kupić?

+ jest bezpieczny i przyjazny dla skóry
+ odparowuje w całości
+ nie wpływa na proces gojenia rany i nie jest wchłaniany przez ranę
+ działa delikatnie także na wrażliwą i bardzo suchą, popękaną lub naruszoną skórę
+ leczone miejsce pozostaje czyste i przygotowane do przyklejenia nowego plastra




Szybka metoda w 3 krokach:
1
Spryskaj plaster
2
Odczekaj 10-15 sekund
3
Oderwij plaster




A Wy jakie znacie sposoby na radzenie sobie z chorobą lokomocyjną ? Co myślicie o sprayu do usuwania plastrów ?





Nowszy post Starszy post Strona główna

51 komentarzy:

  1. Chętnie przetestuję ten sposób na chorobę lokomocyjną bo moja jest wyjątkowo oporna na wszelkie środki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o warto wiedziec ;) Aktualnioe takiej chroby nie mam, ale nigdy nie wiadomo, czy się nie spotka osoby, która ma i trzeba będzie coś polecić ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za ten wpis, za 3 tygodnie czeka nas długa podróż wakacyjna i szukałam właśnie czegoś takiego dla mojej córki :) Bardzo się cieszę, że będę jej mogła pomóc w podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na szczęście nie mam choroby lokomocyjnej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te opaski to ciekawostka, nie uwierzyłabym, że takie rozwiązanie może działać
    😉 Ale skoro przetestowane...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tych opaskach, jestem zaskoczona że takie istnieją i działają

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczescie ja nie mam z tym problemu ale moja siostra ma takze dziekuje za rady :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten spray do usuwania plastrów muszę koniecznie kupić do mnie do domu moja córka bardzo nie lubi ich ściągać

    OdpowiedzUsuń
  9. my stosujemy tabletki lokomotiv, a opaski nie znam

    OdpowiedzUsuń
  10. Całe szczęście, że już nie mam choroby lokomocyjnej :) Pamiętam jak na jednej z wycieczek wychowawczyni przykleila mi plaster na pępek, co miało zapobiec wymiotowaniu 😂Sposób nie zadziałał i miałam problem z odklejeniem tego plastra po podróży 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha no słyszałam o tym sposobie , ale wątpiłam w jego działanie :)

      Usuń
  11. Jestem ciekawa tych opasek - sama mam chorobę lokomocyjną więc chętnie bym sprawdziła ich skuteczność. Spray do plastrów to mega sprawa - dopiero niedawno dowiedziałam się, że coś takiego istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety moja córka ma chorobę lokomacyjną, która jest dla nad bardzo dokuczliwa. Nie ma mowy o jakimkolwiek wyjeździe bez wsparcia farmakologicznego ( i niestety ziołowe środki nie działają ). Ciekawe czy taka opaska by podziałała?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo interesuje mnie ta opaska. Od dziecka mam chorobę lokomocyjną i jestem ciekawa czy faktycznie to działa. Muszę ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. O spreju na plastry czytałam już na innym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja po ostatniej wycieczce wróciłam chora... i zarzygana :D Teraz chyba sobie kupie i sprawdze na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wreszcie ktos wymyslil metode na te plastry, ta sprawa jest po prostu rewelacyjna <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam te opaski, ponieważ niestety choroba lokomocyjna nie przeszła mi z wiekiem, latem zabieram je ze sobą w podróż nad morze, zobaczymy jakie będą efekty. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całe szczęście nie mamy problemów z chorobą lokomocyjną.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chorobą lokomocyjną na szczęście nie mamy problemu, natomiast taki spray do usuwania plastrow bardzo by sie nam przydal, bo lato i jazda na rowerze bardzo sprzyjają wszelkim wypadkom.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo interesujące te opaski. Nigdy nie słyszałam o czymś takim. Muszę zgłębić temat, bo czuję, że się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na szczęście nigdy nie miałam takich problemów, a dzieci też nie mam :) Chociaż mąż czasami średnio się czuje jeśli siedzi w nieodpowiednim miejscu :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś już słyszałam o tym uciskaniu, ale nie wiedziałam, że można kupić taką opaskę

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja lepsza wersja - moja siostra cierpi całe życie z powodu choroby lokomocyjnej i nic jej nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Całe szczęście u nas chorób lokomocyjnych brak. Ten spray do usuwania plastrów jest super

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś nie wierzyłam w działanie takich rzeczy ale okazało się, że nawet wśród bliskich się sprawdzają świetnie 😃

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiedziałam, że są jakieś takie opaski. Zawsze stosowałam produkt w kropelkach dla dzieci i w miarę działał.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja niestety mam chorobe lokomocyjna, nie objawia ona się zbyt często ale czasem daje o sobie znać 😐

    OdpowiedzUsuń
  28. Całe szczęście nawet nie wiem co to choroba lokomocyjna i współczuję osobom, które muszą sobie z tym radzić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja córka miała tylko problem podczas jazdy o poranku. Ma szczęście już jej to przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wdziałam już takie opaski, ale dokładnie nie znałam ich działania. Fajnie, że są skuteczne, to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja nie mogę zbyt długo pływać statkami, to kołysanie źle na mnie działa . sprawdzę czy w mojej aptece jest opaska Sea-Band

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie mieć coś takiego przy sobie w trakcie podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja sama mam chorobę lokomocyjną od dziecka, super sprawa. Ciekawe czy i ja bym mogła skorzystać z tych opasek? :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Na szczęście moje dzieci nie mają choroby lokomocyjnej. Jak na razie... A o opaskach słyszałam, że są dobre...

    OdpowiedzUsuń
  35. Na szczęście chociaż ten problem nas ominął;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny wpis! moja siostrzenica ma chorobę lokomocyjną i na pewno pokaże te sposoby radzenia sobie z nią mojej siostrze!

    OdpowiedzUsuń
  37. Jako dziecko chorowałam na chorobę lokomocyjną. Nic mi nie pomagało i zawsze byłam po tych lekach senna.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mojego chłopaka siostra choruje na tą chorobę, muszę wspomnieć jej mamie o tym.. Szczerze mówiąc, średnio wierzę w takie "coś" że faktycznie pomaga, a jednak... ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Teb spray Akutol to świetna sprawa. Koniecznie muszę go mieć w domowej apteczce. U nas ściąganie każdego plastra to draka.

    OdpowiedzUsuń
  40. Taka opaska to świetna rzecz zwłaszcza dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  41. Na szczęście u nas nie ma takich problemów, ale polecę koleżance, bo u nich synek ma chorobę lokomocyjną..

    OdpowiedzUsuń
  42. Na szczęście nie mamy z tym problemu. Ale taką opaskę polecę bratu, jego dziecko męczy się z tą chorobą.

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow, jako dzieciak miałam z tym problem, ale teraz mi przeszło. Plastry jednak są niezwykle ciekawym rozwiązaniem tego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie mam problemu na szczęście z chorobą lokomocyjną a plasterki odrywam jednym ruchem :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Na szczęście nie mam do czynienia ze chorobą lokomocyjną. Za to preparat na plastry to zdecydowanie coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  46. My mamy tą chorobę, jednak nie lubimy tych plastrów :/ Wolimy leki doustne

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetne rozwiązanie dla tych co mają problem z tą chorobą. Polecę twój wpis przyjaciółce.

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajnie że takie cos jest. U mnie nikt nie choruje, ale znam pare osób które maja problem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje mnie do dalszej pracy. Staram się w 1 kolejności odwiedzać blogi, które pozostawiają ślad u mnie.

Proszę o NIE SPAMOWANIE trafię do Was :)