Moje remedium na wszelkie problemy skórne.

By | 10:04 30 comments

Maść nagietkowa to chyba jeden z najbardziej powszechnych aptecznych produktów. Stosowana jeszcze przez nasze babcie maść dziś jest zapomniana i niedoceniana. 

Na co tak naprawdę może pomóc maść nagietkowa ?

Tak naprawdę jest to wszechstronny produkt, który nie dość że dostępny za nie wielką cenę może być stosowany bez względu na wiek oraz  miejsca wystąpienia zmian. Maść bazuje oczywiście jak sama nazwa wskazuje na nagietku ta roślina ma wiele dobrych działań na skórę - regeneracyjnych, odżywczych , przeciwgrzybicznych oraz wspomaga proces gojenia się ran. Poparzenie, otarcia , opuchnięcia a nawet podrażnienia po depilacji ta maść świetnie sobie z tymi wszystkimi niedoskonałościami poradzi. 


Mimo, iż ta maść towarzyszy mi od bardzo dawna to dotychczas miałam ją w okrągłym słoiczku i jej wydobycie było nie praktyczne i niehigieniczne. Teraz już ten problem mnie nie dotyczy, gdyż mam ją w fajnej poręcznej tubce z której jej wydostanie jest banalnie proste i przyjemne. Bardzo ucieszył mnie fakt, iż moja ulubiona maść nareszcie jest w tubce z zamknięciem typu klik. Maść dobrze się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy a naturalna alantoina i prowitamina B6 dodatkowo ją nawilża i odżywia. Zapach jest typowy dla tego typu produktu nie jest on jakoś mega piękny ale dla nosa jest on do przyjęcia. Cieszę się iż maść mogę stosować także u moich dzieci, np. na otarcia. Jestem z niej zadowolona i nie wyobrażam sobie by jej nie było w domu, gdyż jej uniwersalność nie raz uratowała nas z opresji. 





Składniki/ Ingredients ( INCI ):

Aqua, Propylene Glycol, Calendula Officinalis Extract, Petrolatum, Glycerin, Aloe Barbadensis ExtractParaffinum Liquidum, Polyglyceryl-3-Methylglucose Distearate, Stearyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate, Carbomer, Triethanolamine, Caprylic/Capric Triglyceride, Allantoin,Panthenol, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane,Ethylexyl Stearate, Phemoxyethanol.











PODPIS
Nowszy post Starszy post Strona główna

30 komentarzy:

  1. przyznam , ze to dla mnie nowość. spodziewałam się tu maści cynkowej lub podobnej, nagietkowej nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cynkową też używam, ale nagietkowa jest niezastąpiona polecam jej poznanie.

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że ta masc się nadaje po depilacji. Muszę jej wypróbowac, nie miałam jej nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę,że i mnie mogłaby ona pomóc - dlatego zapiszę sobie jej nazwę i nabędę przy najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze widzę i słyszę nie znam kompletnie ale Twoj post zachchęca do jej nabycia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam kompletnie tej maści, ale z chęcią ją wypróbuję :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Markę znam,jednak produkt jest dla mnie całkowitą zagadką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie testowałam takiego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze maści nagietkowej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, looks interesting!

    https://elenabienvenido.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam nigdy maści nagietkowej. Skoro polecasz taki specyfik to muszę sobie zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maść z nagietka :) jednak ja miałam z innej firmy i była naprawdę fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam że nikt jej nie zna :)

      Usuń
  12. Nigdy nie używałam takiej maści. Muszę zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też tego typu maście mi się kojarzą ze słoiczkami, a teraz wersja on inclusiv :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie mialam masci nagietkowej , ale z tego co piszesz jest ona bardzo przydatna ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że nigdy wczesniej nie uzwalam maści nagietkowej :O

    OdpowiedzUsuń
  17. Nagietek jest spoko, tylko trzeba uważać ze stosowaniem go latem, tzn. uważać na słońce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego produktu, ale Twój opis bardzo zachęca, chętnie wypróbuję. Super, że jest taka uniwersalna :) Mam problem z otarciami i podrażnieniami po depilacji bo mam meeega suchą skórę. Myślę, że to może być coś dla mnie :) I w ogóle to świetny blog, zostaję u Ciebie i obserwuję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam, ale fajnie, ze jest taki produkt na wiele problemów

    OdpowiedzUsuń
  20. O działaniu nagietka słyszałam już sporo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam maści nagietkowej, ale znam markę i lubię jej produkty

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś często kupowałam, muszę znowu do niej wrócić ☺

    OdpowiedzUsuń
  23. oo nie słyszałam o takim produkcie wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie, że przenieśli tę maść do tubki, to zdecydowanie lepsze rozwiązanie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie stosowałam takiej maści ale chyba kiedyś miałam krem do rąk z wyciągiem z nagietka i był całkiem ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zupełnie nie słyszałam o takiej maści.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś go miałam i pamiętam że jest dobre

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje mnie do dalszej pracy. Staram się w 1 kolejności odwiedzać blogi, które pozostawiają ślad u mnie.

Proszę o NIE SPAMOWANIE trafię do Was :)